Chcesz otrzymywać najnowsze wiadomości
Wydarzenia
W trosce o wierzycieli

Grażyna Garlińska


Czy utworzenie Biur Informacji Gospodarczej (BIG) poprawi bezpieczeństwo obrotu gospodarczego w Polsce? Czy dzięki nim wierzyciele będą w lepszej sytuacji niż ich nieuczciwi dłużnicy? Podobne pytania można mnożyć, nie ma jednak na nie jednoznacznej odpowiedzi.

    Samo utworzenie biur informacji gospodarczej, przewidziane w obowiązującej od 26 kwietnia br. ustawie o udostępnianiu informacji gospodarczych, to za mało. Najważniejsza będzie skuteczność ich działania oraz chęć przedsiębiorców do skorzystania z ich usług. Chociaż ustawa była przygotowana w Ministerstwie Gospodarki wspólnie z przedsiębiorcami reprezentowanymi przez Koalicję na Rzecz Rzetelności Obrotu Gospodarczego, to i tak nie przesądza to o szybkim powstaniu i efektywnym działaniu Biur Informacji Gospodarczej.


Biura, wyłącznie w formie spółki akcyjne,j mogą tworzyć przedsiębiorcy spełniający ustawowe warunki i dysponujący odpowiednim kapitałem. Kapitał zakładowy Biura Informacji Gospodarczej nie może być niższy niż 4 mln zł, a akcje mogą być obejmowane wyłącznie za wkłady pieniężne. Chęć działalności w Polsce jako BIG wyraziły już ponoć austriacka firma KSV Information Services oraz brytyjska Experian.

Sprawdzona formuła

Niektórzy mają wątpliwości, czy fakt, że biura będą firmami komercyjnymi nie spowoduje  niekontrolowanego handlu informacjami gospodarczymi. W Ministerstwie Gospodarki twierdzi się jednak, że komercyjny charakter biur informacji gospodarczej jest sprawdzoną normalną praktyką stosowaną od wielu lat w krajach Unii Europejskiej (m.in. SCHUFA Niemcy, Experian Wielka Brytania), gdzie organizacje te mają renomę wiarygodnych instytucji niezbędnych do zachowania rzetelności w obrocie gospodarczym. Nie jest celowe powierzanie tego rodzaju usług jednostkom publicznym, gdyż wiązałoby się to z rozbudową administracji oraz ponoszeniem nakładów budżetowych. O nieskuteczności takiego rozwiązania świadczy m.in. nikła efektywność rejestru dłużników niewypłacalnych w ramach Krajowego Rejestru Sądowego. Aczkolwiek trzeba zaznaczyć, że prowadzona na zasadach komercyjnych działalność biur informacji gospodarczej będzie nadzorowana przez państwo.

Co może wierzyciel

Jakie będą korzyści z istnienia biur? Przede wszystkim przedsiębiorcom stworzona zostanie możliwość „sprawdzania” swoich potencjalnych kontrahentów. A to dzięki temu, że przedsiębiorcy (którzy podpiszą z BIG umowę) będą mogli zgłaszać do biur swoich dłużników: zarówno przedsiębiorstwa, jak i konsumentów. W przypadku pierwszych, firmy, które zalegają z płatnościami na kwotę 500 zł, w przypadku drugich – 200 zł. W obu przypadkach można dokonać zgłoszenia do BIG, dopiero po 60 dniach od upływu terminu płatności i po upływie przynajmniej miesiąca od wysłania przez przedsiębiorcę wezwania do zapłaty, zawierającego ostrzeżenie o zamiarze przekazania informacji do biura.
    Są głosy, że ustawa dyskryminuje konsumentów, że będzie można znaleźć się na liście BIG, zanim np. zakład energetyczny upora się z reklamacją dotyczącą rachunku. Jak twierdzą autorzy ustawy, w przypadku reklamacji klienta przedsiębiorstwo powinno wstrzymać się z przesłaniem informacji do biura. W rzeczywistości może być z tym różnie.
    Przy okazji warto zauważyć, że informacje o zadłużeniu klientów mogą zgłaszać wymienieni w ustawie tzw. przedsiębiorcy kwalifikowani. Są to przedsiębiorcy, którzy ze względu na przedmiot wykonywanej działalności gospodarczej udzielają w szerokim zakresie kredytu konsumenckiego (m.in. banki, zakłady ubezpieczeń, operatorzy lub podmioty udostępniające usługi telekomunikacyjne, spółdzielnie mieszkaniowe, świadczący usługi przewozu osób w regularnej komunikacji publicznej, operatorzy telewizji kablowej i satelitarnej). Trzeba też wiedzieć, że, zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych, warunkiem uzyskania danych o konsumencie jest posiadanie przez pytającego upoważnienia klienta do sięgnięcia po informacje o jego zadłużeniu.
    W Ministerstwie Gospodarki twierdzą, że z ustawą wiążą się korzyści dla uczciwych konsumentów, np. łatwiejsze otrzymanie kredytu w przypadku uzyskania pozytywnych danych z BIG. Tanie i łatwe kredyty na Zachodzie są możliwe przede wszystkim dzięki działalności BIG-ów.
    Jeśli chodzi o przedsiębiorców, to informacje o nich może otrzymać z BIG-u każdy, kto w sposób dopuszczony regulaminem zarządzania danymi złoży wniosek o udostępnienie informacji. Uzyskane z BIG informacje mogą być podstawą do odmowy zawarcia umowy lub zawarcia jej na mniej korzystnych warunkach. Dlatego bardzo ważne jest, aby dostarczane do biura informacje były wiarygodne. Aby to zagwarantować, za przekazywanie do biura nieprawdziwych informacji lub ujawnianie danych otrzymanych z biura osobom trzecim, niezgodnie z przepisami ustawy, przewidziana jest grzywna do 30 tys. zł.
    
Co może dłużnik

Jeśli chodzi o „przywileje” dłużnika, to zgodnie z ustawą, ma on prawo wglądu do informacji przechowywanych na jego temat w BIG. Ma także prawo żądać od firmy, która przekazała dane do biura ich uzupełnienia, uaktualnienia lub usunięcia. Za podanie nieprawdziwych lub nieaktualnych informacji wierzycielowi grożą wypłaty odszkodowań i sankcje karne. Dane o zadłużeniu, także pod groźbą sankcji, muszą być usunięte z rejestru biura przez wierzyciela po dokonaniu spłaty. Warto wiedzieć, że w rozwiązaniach przyjętych w krajach Unii Europejskiej nie ma takiego wymogu. Historia nierzetelności konsumenta pozostaje w danych biura mimo spłaty zadłużenia.
    Oszustw i wyłudzeń nie da się całkowicie wyeliminować, ale, jak twierdzą autorzy ustawy, można je znacznie ograniczyć przez uruchomienie skutecznych mechanizmów, umożliwiających weryfikację wiarygodności płatniczej kontrahenta przed zawarciem umowy. Taką szansę mają stworzyć biura informacji gospodarczej.
    Powstające w szybkim tempie „czarne listy dłużników” w Internecie są często wątpliwym źródłem informacji. Swoją przydatność wykazują natomiast tzw. wywiadownie gospodarcze. Na pewno na polskim rynku jest także miejsce dla biur informacji gospodarczej. To jednak, jaką rolę odegrają one w uzdrawianiu obrotu gospodarczego w Polsce pokaże dopiero przyszłość.

(czerwiec 2003)

dodano: 2012-01-07 08:23:56