Chcesz otrzymywać najnowsze wiadomości
Wydarzenia
Unijna pułapka

Są dwa ważne powody, by rozważyć strategiczne kwestie dotyczące europejskiej integracji: mamy już kilka lat doświadczeń, a Unia Europejska właśnie zmienia się zasadniczo. Część euroentuzjastów suwerenność polskiego państwa od dawna trochę uwiera i zawsze chcieli silnego zakotwiczenia Polski w Europie, żeby zabezpieczyć się przed szaleństwami krajowych wyborców – pisze Ryszard Bugaj.

Reasumując, bilans korzyści i strat akcesji do strefy euro wypada dziś gorzej niż przed kilku laty. Decyzja nna tak" nie była wtedy oczywista, ale teraz byłaby dziwna. Nie da się jej uzasadnić nawet w kategoriach mniejszego zla. Dlaczego więc są środowiska, które tak prą do akcesji? Z pewnością dlatego, że nie podzielają argumentów sceptyków.
     Ale trudno też pozbyć się pewnej podejrzliwości. Część entuzjastów integracji suwerenność polskiego państwa od dawna trochę uwiera i zawsze chcieli silnego zakotwiczenia Polski w Europie, żeby zabezpieczyć się przed szaleństwami krajowych wyborców. Dziś dostrzegli szansę umieszczenia Polski w federalnej Europie. Ponadto - nieliczni, ale wpływowi - lokują swoje osobiste kariery „w Europie” i słusznie uważają, że im bardziej Polska będzie po prostu regionem Unii, tym będzie im łatwiej.
     Powinniśmy przyjąć do wiadomości, że Unia się dzieli i że kraje, które strefę euro utworzyły (nawet jeżeli dziś okazuje się, że to nie był dobry pomysł) nie mogą się wycofać bez gigantycznych kosztow. Rozpad strefy euro także dla Polski byłby zresztą wielkim problemem. Powinniśmy więc trzymać kciuki, żeby im się powiodło. Ale z tego w żadnym razie nie wynika, że należy się do strefy pospiesznie wpisywać. Natomiast musimy się twardo domagać, by wysiłki na rzecz sanacji strefy nie były pretekstem do ograniczenia naszych praw w Unii - szczególnie transferów finansowych.
        (...)
      Nasi partnerzy powinni wiedzieć, że chcemy być w Unii, ale nie możemy zaakceptować jej w takiej postaci, która pozbawi Polskę suwerenności i uczyni z naszego kraju peryferyjną wschodnią flankę. Nie jesteśmy oczywiście wpływowym krajem Unii. Nie ma co też liczyć na to, że uzyskamy status lidera grupy krajów postkomunistycznych. Trzeba jednak też przyjąć zasadę, że członkostwo w zintegrowanej Europie nie może kolidować z naszą narodową racją stanu.

Rzeczpospolita, 22 stycznia 2013 r., str. A9 - Ryszard Bugaj jest publicystą, ekonomistą i politykiem. Był twórcą i liderem Unii Pracy.






dodano: 2013-01-22 11:08:41