Chcesz otrzymywać najnowsze wiadomości
Wydarzenia
Strategia dla Polski

Eugeniusz Możejko


W dniach 18–19 kwietnia br., w pałacu prezydenckim, odbyła się konferencja na temat „Strategia rozwoju Polski u progu XXI wieku”. Podstawą dyskusji była synteza studiów na temat długookresowej strategii dla Polski na lata 2001–2020 prowadzonych w Komitecie Prognoz PAN w roku 1999 i 2000.
    Mimo wagi poruszanych spraw i osobistego nad nią patronatu Prezydenta RP, konferencja nie zdobyła szerszego rozgłosu w mediach. W związku z tym spróbujemy nieco przybliżyć poruszone podczas konferencji i zawarte w dokumencie „Strategia Rozwoju Polski do roku 2020" kluczowe problemy związane z budowaniem koncepcji strategii rozwoju Polski u progu XXI wieku. Publikujemy je w zestawieniu z koncertem pobożnych życzeń zawartych w programach społeczno-gospodarczych poszczególnych komitetów wyborczych.
    W odróżnieniu od nich dokument i dyskusja przedstawiają nasz rzeczywisty stan posiadania i skalę możliwości.


Dokument dyskutowany na konferencji nie jest długookresową prognozą, jest jedynie – jak zaznaczył przewodniczący  Komitetu Prognoz „Polska 2000 Plus”, przy Prezydium PAN, prof. Leszek Kuźnicki – propozycją wskazującą, jak działać w najbliższym 20-leciu, aby najskuteczniej sprostać wyzwaniom, którym Polska musi stawić czoła dziś i jutro. Jest próbą udzielenia odpowiedzi na pytanie, jak przygotować społeczeństwo i gospodarkę do różnych, trudnych obecnie do przewidzenia zjawisk i problemów przyszłości, jak uruchomić procesy rozwojowe i jak na nie wpływać.
    W strategii proponowanej przez Komitet Prognoz przyjęto dwa scenariusze rozwoju sytuacji: bardziej i mniej optymistyczny, przy czym – jak powiedział, prezentując jej założenia profesor Zdzisław Sadowski – tylko bardziej optymistyczny  jest „wart tego, żeby dla niego wytężać działania”. Tylko bowiem osiągnięcie przeciętnego wzrostu PKB na poziomie 6 proc. rocznie, jak się zakłada w wariancie bardziej optymistycznym, pozwoliłoby na istotne zbliżenie się w ciągu następnych 20 lat do średniego poziomu rozwoju krajów Unii Europejskiej.
Wariant pierwszy, ostrożniejszy, zakłada, że koniunktura na rynku światowym będzie jedynie umiarkowanie sprzyjać rozwojowi, a trudności ze zbilansowaniem obrotów zagranicznych Polski mogą narastać, zaś termin wejścia do UE może się przesunąć poza rok 2005. W tych warunkach średnie tempo wzrostu PKB wyniosłoby ok. 4,5 proc. Osiągnięcie wskaźnika założonego w wariancie bardziej optymistycznym byłoby możliwe przy sprzyjającej koniunkturze światowej i aktywnej polityce rządu wspierającej procesy modernizacji struktury gospodarki, podnoszenie jej konkurencyjności. Wariant ten opiera się też na założeniu, że Polska wejdzie do Unii Europejskiej nie później niż w roku 2005, a napływ inwestycji zagranicznych będzie większy niż dotychczas.

Priorytety

Priorytety rozwojowe zaproponowane przez Komitet Prognoz sprowadzają się do:
  1. Utrzymania wysokiego tempa rozwoju gospodarki, które powinno być co najmniej dwu- lub trzykrotnie wyższe niż tempo krajów UE.
  2. Modernizacji i głębokiej przebudowy struktury gospodarki przez aktywne wsparcie rozwoju jej najbardziej nowoczesnych elementów, zwłaszcza tych, które warunkują budowę społeczeństwa informacyjnego.
  3. Ofensywy edukacyjnej ukierunkowanej na unowocześnienie kształcenia młodzieży oraz przekwalifikowanie znacznej części obecnie zatrudnionych.
  4. Osiągnięcia postępu w rozwiązywaniu problemów społecznych, zwłaszcza zaś w ograniczaniu bezrobocia i sfery ubóstwa.  
    Polityka zmierzająca do osiągnięcia założonych celów strategii powinna być – zdaniem autorów koncepcji – realizowana w kilku etapach: do roku 2005 główne akcenty powinny zostać położone na niedopuszczenie do wzrostu bezrobocia, sformułowanie założeń nowej polityki oraz rozpoczęcie intensywnych nakładów na edukację i naukę. Jednym  z czynników ograniczania wzrostu bezrobocia ma być też wzrost nakładów na budownictwo mieszkaniowe. W latach 2005–2009 szczególny wysiłek powinien być skierowany na spłatę zobowiązań zagranicznych w związku ze wzrostem obciążeń z tego tytułu, przypadającym na ten okres. Okres trzeci, do roku 2015 – głównym celem powinien stać się rozwój infrastruktury przyspieszenie strukturalnej modernizacji gospodarki. Po roku 2015 priorytet powinny uzyskać programy redukcji bezrobocia i przyspieszenia redukcji zatrudnienia w rolnictwie.

Ofensywa edukacyjna

Według profesora Kuźnickiego – jest sprawą oczywistą, że nie będzie można zmodernizować gospodarki bez podniesienia wiedzy i umiejętności całego społeczeństwa. To wyznacza konieczność znacznie większej niż dotychczas inwestycji w rozwój edukacji. Inwestowanie powinno dotyczyć przede wszystkim
obszarów wiejskich i małych miast, bo tam są i będą najwyższe przyrosty młodzieży. Ofensywa edukacyjna powinna być jednak skierowana do całego społeczeństwa, poczynając od nauczania przedszkolnego przez szkolnictwo podstawowe, średnie i wyższe. Szczególne znaczenie należy położyć na te formy, które ludziom dorosłym umożliwią zmianę zawodu. Z kolei profesor Kukliński zwracał uwagę, że system edukacji jest najważniejszym instrumentem kształtowania konkurencyjnego i proinnowacyjnego społeczeństwa – naczelnego celu długookresowej strategii.
    Zgodnie z założeniami strategii, intensywne inwestowanie w edukację powinno się zacząć już w pierwszym roku jej realizacji. Nakłady na ten cel powinny rosnąć w tempie o 1,5 pkt. proc. szybciej od wzrostu PKB. Nakłady na edukację ze wszystkich źródeł (łącznie z wydatkami budżetów rodzinnych) powinny osiągnąć najpóźniej do 2010 r. poziom 6,5 proc. PKB, a w 2020 r. 7–7,5 proc. PKB. Kształcenie szkolne i pozaszkolne powinno służyć wyrównywaniu szans edukacyjnych młodzieży z różnych środowisk, zwłaszcza wiejskich oraz podnoszeniu poziomu cywilizacyjnego społeczeństwa. Najpóźniej w 2002 r. – postulują autorzy strategii – należy objąć obowiązkiem szkolnym sześciolatków i stworzyć klasy zerowe dla pięciolatków; do 2010 r. 65 proc. młodzieży powinno kończyć edukację szkolną maturą, a 35-40 proc. kontynuować naukę w szkołach wyższych.         
    W dziesięć lat później odpowiednie wskaźniki powinny wzrosnąć do 75 oraz 40-45 proc. System edukacji powinien umożliwiać większą elastyczność kształcenia w celu dostosowania do potrzeb rynku pracy. Młodzieży należy zapewnić możliwości szerszego korzystania ze stypendiów i kredytów na naukę.
    Pewne własne propozycje dotyczące szkolnictwa wyższego zgłosił podczas konferencji profesor Koźmiński. Jedną z nich miałaby być polityka „ligi bluszczowej” polegająca na wyodrębnieniu kilku czy kilkunastu najsilniejszych ośrodków akademickich i sfinansowaniu ich na poziomie średnim Unii Europejskiej. Te ośrodki poprzez studia doktoranckie, kształcenie kadry powinny zbudować nową jakość w szkolnictwie wyższym. Upowszechnieniu wykształcenia wyższego służyłoby, jego zdaniem, wprowadzenie powszechnych opłat za studia przy równoczesnej powszechnej dostępności kredytów na ich sfinansowanie, pomocy stypendialnej, bonów edukacyjnych lub zamówień publicznych itd.

Rola nauki

W trzecim roku realizacji strategii  powinny zacząć rosnąć nakłady na rozwój polskiej nauki i ośrodków badawczo-rozwojowych.
    Także w tej dziedzinie Komitet Prognoz proponuje konkretne wskaźniki i terminy ich osiągnięcia. Jak podkreślano w dyskusji, konieczność zwiększenia nakładów na naukę jest nieodzowna, ale samo to nie przyniesie oczekiwanych rezultatów bez radykalnych zmian sposobu zarządzania nauką, przekazywania środków finansowych oraz sposobów ustalania i rozliczania tematów badawczych.
    Priorytetowe tematy powinny wskazywać możliwości wykorzystania rezultatów badań w praktyce i określać, w jakim stopniu proponowane badania będą osadzone w europejskim obszarze naukowym, na ile będą oryginalne, a na ile komplementarne. Priorytety powinni zgłaszać uczeni, ośrodki naukowe lub gospodarcze, ale ich wyboru powinna dokonywać Rada Ministrów na wniosek ministra nauki. Środki na tematy priorytetowe nie powinny pochodzić z budżetu państwa, ale z odrębnych funduszy, tak aby ich finansowanie było uniezależnione od rocznego cyklu ustalania budżetu państwa i toczących się wokół niego sporów.
    Komitet Prognoz „Polska 2000 Plus” zamierza do października br. przedstawić listę takich tematów.
    Realizacji nowej polityki edukacyjnej i naukowo-badawczej powinna sprzyjać polityka taniej informacji, której celem jest zwiększenie dostępności i zastosowania nośników informacji oraz produktów i usług służących jej przetwarzaniu. Konieczne jest stworzenie zachęt do prowadzenia w Polsce działalności badawczo-rozwojowej przez firmy zagraniczne, wreszcie stworzenie korzystnych warunków rozwoju przedsiębiorcom i przedsiębiorstwom wytwarzającym i oferującym na rynkach, zwłaszcza międzynarodowych, produkty oparte na wiedzy.

Szanse gospodarki opartej na wiedzy

Polska należy do krajów mniej rozwiniętych, których gospodarka opiera się na tradycyjnych gałęziach wytwórczości, o niższej wartości dodanej. Wymagają one radykalnej restrukturyzacji i modernizacji, zanim będą mogły konkurować na globalnych rynkach. Wymaga to dużych nakładów i środków, których na ogół brakuje. Nie wolno jednak po prostu czekać – podkreślano w dyskusji nad materiałem Komitetu Prognoz – aż gospodarka oparta na wiedzy rozwinie się sama w efekcie działania sił rynkowych.
    Taka postawa może prowadzić do wasalizacji tradycyjnych przedsiębiorstw i gospodarek w stosunku do światowych centrów tworzących i aktywnie wykorzystujących wiedzę.
    Polskie przedsiębiorstwa działają w sektorach o niskiej wartości dodanej i muszą opierać swoją przewagę konkurencyjną na niskich kosztach pracy. Ze wzrostem kosztów maleje ich konkurencyjność na rynku. Tym pilniejsza staje się potrzeba sięgania do wiedzy jak do nowego źródła przewagi konkurencyjnej. Wymusza to postępujący proces globalizacji działalności gospodarczej.     
    Polskie społeczeństwo musi więc sprostać wyzwaniom globalnym XXI wieku. Musi stać się społeczeństwem konkurencyjnym i innowacyjnym. Czy tak się stanie – zdecydują wpływowe grupy społeczne sprzyjające innowacjom, bądź żywiące wobec nich obawy. Aby dokonać koniecznego cywilizacyjnego skoku potrzebna nam jest właśnie długookresowa strategia rozwoju gospodarki i społeczeństwa, która mogłaby być podstawą konsekwentnej polityki rozwoju realizowanej przez kolejne rządy bez względu na ich orientację polityczną.

Zadania państwa

W większości konferencyjnych wypowiedzi przewijała się myśl, że realizacja długofalowej strategii nie jest możliwa bez aktywnego udziału państwa.  
    Jednym z zasadniczych warunków sukcesu tej strategii jest właściwe ujęcie roli państwa w gospodarce. Powinna ona polegać na pośrednim oddziaływaniu na procesy rozwoju gospodarczego środkami polityki makroekonomicznej i strukturalnej, na wspomaganiu rynków w podnoszeniu konkurencyjności przedsiębiorstw i rozwijaniu ich potencjału innowacyjnego, rozwijaniu kapitału ludzkiego oraz prowadzeniu polityki społecznej i rozładowywaniu konfliktów społecznych (prof. Zdzisław Sadowski).
    Realizacja tego typu zadań wymaga istnienia silnego państwa, zdolnego stwarzać warunki do upowszechnienia nowych wzorców zachowań, sprawnego funkcjonowania instytucji, a także zapewniającego odpowiednią podaż dóbr publicznych. Doceniając rolę mechanizmu rynkowego w przekształcaniu gospodarki i społeczeństwa, należy być świadomym, że bez silnej i wspomagającej roli państwa urzeczywistnienie tych przemian będzie trudne, czy wręcz niemożliwe. Państwo i jego instytucje wymagają zarówno przebudowy, jak i wzmocnienia. Centralną kwestią jest – i będzie w przyszłości – jakość rządzenia. Obecna nie zapewnia niezbędnego poziomu (prof. Jerzy Kleer).
    Pewnego rodzaju barierą rozwojową, ale także szansą jest oczekiwany w najbliższych latach przyrost siły roboczej w Polsce. Jak podał prof. Jerzy Holzer, w ciągu najbliższych 5 lat osiemnasty rok życia przekroczy 3,5 miliona młodych ludzi. Na rynku pracy przybędzie 1,2 miliona ludzi. Otworzenie możliwości edukacji dla licznych młodych roczników jest nakazem chwili. Nabiera to szczególnego znaczenia z uwagi na oczekiwane otwarcie europejskiego rynku pracy, na którym Polacy muszą dorównać poziomem wykształcenia i przygotowania zawodowego innym narodom Europy.
    Problemom zagospodarowania siły roboczej, walki z bezrobociem i problemowi ubóstwa poświęcony był referat profesora Mieczysława Kabaja, który odmalował dramatyczny obraz poszerzających się obszarów nędzy w Polsce. Ma ona, jego zdaniem, przyczyny nie losowe, lecz strukturalne, wśród których główną rolę odgrywa bezrobocie. Na tym tle poddał ostrej krytyce dotychczasową bierną politykę rządu w dziedzinie zatrudnienia. Przyrost nowych zasobów siły roboczej może być ogromną szansą pod warunkiem, że te zasoby są dobrze wykorzystane. Taka polityka, zdaniem profesora Kabaja, jest możliwa.
    W dokumencie Komitetu Prognoz znalazło się 14 zaleceń, które miałyby prowadzić do wzrostu zatrudnienia w Polsce. Obok pobudzania wzrostu gospodarczego (przez obniżkę stóp procentowych i zastosowanie ulg podatkowych przy inwestycjach) ważnym jej instrumentem powinien się stać program rozwoju budownictwa mieszkaniowego. Ponadto proponuje się różne aktywne formy ograniczania bezrobocia.
    Jednocześnie trzeba mieć na uwadze, co zapisano w dokumencie Komitetu Prognoz, że po roku 2015 po raz pierwszy w okresie po II wojnie światowej ogólna liczba ludności może zacząć się zmniejszać i jej stan już nigdy nie osiągnie 40 milionów. A w latach 2010–2020 nastąpi absolutny spadek liczby ludności w wieku zdolności do pracy. Wzrost gospodarczy będzie musiał być wówczas w całości osiągnięty drogą wzrostu wydajności pracy.

Co dalej?

„Zależy mi na tym, żeby dyskusja, którą odbyliśmy – powiedział zamykając konferencję prezydent Aleksander Kwaśniewski – miała dalszy ciąg, była zachętą dla innych środowisk i dla innych grup do rozmowy o przyszłości Polski”. Otwierając ją zwracał uwagę, że dokument Komitetu Prognoz nie może nie być zauważony przez polską opinię publiczną, także przez polityków i świat polityczny. Apelował, aby w roku wyborczym dyskusje nie koncentrowały się na przeszłości; Polsce jest potrzebna wizja.
    Niestety, nie sposób nie zauważyć, że – jak dotąd – echa konferencji poświęconej strategii dla Polski, są nikłe. Czy nie wróży to nadal źle dla strategicznego myślenia o przyszłości Polski?

(wrzesień 2001)

dodano: 2012-01-05 07:57:15