Chcesz otrzymywać najnowsze wiadomości
Wydarzenia
Powrót do czołówki

Eugeniusz Możejko


Ogłoszone 8 listopada doroczne raporty Komisji Europejskiej o postępach kandydatów plasują znowu Polskę w czołówce trzech najlepiej przygotowanych krajów kandydujących z Europy Środkowowschodniej. Werdykt Komisji tym bardziej cieszy, że poprzedni raport wystawiał Polsce dosyć marne świadectwo, a późniejsze wypowiedzi padające ze strony przedstawicieli Komisji i krajów członkowskich sugerowały, że grozi nam wyłączenie z pierwszej grupy przyjmowanych krajów.


Uznanie Komisji budzi przede wszystkim stabilny wzrost gospodarczy Polski, który został utrzymany również w ubiegłym roku, wyraźne przyspieszenie dostosowań polskiego prawa do prawa unijnego, szczególnie wprowadzenie regulacji mających istotne znaczenie dla funkcjonowania jednolitego rynku, dobre tempo prywatyzacji.
    W raporcie odnotowano także postęp w res
trukturyzacji „czułych” sektorów gospodarki, jak górnictwo węglowe i przemysł obronny. Na tej podstawie autorzy raportu stwierdzają, że Polska, obok Estonii i Węgier,  ma już funkcjonującą gospodarkę rynkową, która w bliskim czasie powinna być zdolna do  stawienia czoła konkurencji na unijnym rynku wewnętrznym, pod warunkiem, że zostanie utrzymane dotychczasowe tempo reform.
    Trzeba tu dodać, że są to dwa główne kryteria gospodarcze, tzw. kryteria kopenhaskie, których spełnienie kwalifikuje do uzyskania członkostwa w Unii. W ocenie Komisji oba  spełniają już Cypr i Malta, a bliskie dołączenia do grupy trzech europejskich kandydatów są Czechy i Słowenia, które „można uważać”, według sformułowań użytych w raportach, za funkcjonujące gospodarki rynkowe.

Zachęty do dalszych wysiłków

Chwaląc postępy osiągnięte w ubiegłym roku w przygotowaniach Polski do członkostwa w UE, Komisja nieustannie  przypomina, że pozostaje jeszcze wiele do zrobienia i konieczne jest wytrwałe kontynuowanie podjętych reform.
    Szczególną uwagę autorzy najnowszego raportu przywiązują do usprawnienia działania polskiego wymiary sprawiedliwości i administracji publicznej. Wskazują, że wprawdzie Polska nadal spełnia podstawowe kryterium polityczne, jakim jest posiadanie stabilnych instytucji demokratycznych, to powinna przyspieszyć rozpoczęte reformy sądownictwa,  tym bardziej, że ustalone w tej dziedzinie średnioterminowe priorytety w ramach Partnerstwa dla Członkostwa nie zostały spełnione. Efektywne funkcjonowanie sądów, podkreśla Komisja, jest istotnym warunkiem wdrożenia unijnego acquis. Konieczna jest poprawa sprawności sił policyjnych, w szczególności w dziedzinie zwalczania przestępczości zorganizowanej. Dotyczy to także służb celnych i kontroli finansowej. Konieczne są dalsze kroki w dziedzinie zwalczania korupcji, w tym przyjęcie nowych  aktów prawnych.
    Komisja odnotowuje „nowy impet”, jakiego nabrały prace legislacyjne po lutowej debacie sejmowej na temat integracji i powołaniu Komisji Prawa Europejskiego, tym niemniej wysiłki te muszą, w jej opinii, zostać jeszcze zintensyfikowane. Tym bardziej dotyczy to usprawnienia administracji, aby była zdolna dla stosowania przyjętego ustawodawstwa. Także w tej dziedzinie nastąpił postęp, przyjęta została m.in. ustawa o służbie cywilnej, ale nie odpowiada on po-stępowi w przyjmowaniu prawa europejskiego. Konieczne jest podjęcie zdecydowanego działania w celu zwiększenia stabilności, niezależności i podwyższenia kompetencji kadr urzędniczych i całej administracji publicznej.
    Powtarzany z naciskiem postulat podniesienia sprawności administracji  dotyczy nie tylko szczebla centralnego i regionalnego, lecz także stowarzyszeń gospodarczych i innych, organizacji nierządowych, jako że we wdrażaniu prawa europejskiego będzie uczestniczył, w szerokim sensie, ogół społeczeństwa.
    Komisja jest wyraźnie bardziej zadowolona z postępu w przyjmowaniu przepisów regulujących funkcjonowanie jednolitego rynku, norm, systemu certyfikacji i stosowaniu pomocy państwa. Teraz konieczne jest opracowanie przepisów wykonawczych w wzmocnienie zdolności administracji do ich wdrożenia. Postęp jest pilnie potrzebny we wdrażaniu jasnych zasad w zamówieniach publicznych. Dla poprawy funkcjonowania rynku potrzebne jest też usprawnienie procedur upadłościowych i dokończenie budowy systemu regulacji i nadzoru nad niebankowymi instytucjami finansowymi. Poprawiła się ochrona własności intelektualnej, choć trzeba wzmocnić ochronę własności przemysłowej.
    W tym samym stylu, „tak, ale...”, ocenia się postęp w naszych przygotowaniach do członkostwa w Unii w wielu innych dziedzinach.

Ciemne plamy                                          

Wciemniejszychbarwachutrzymanesąte fragmenty raportu, które oceniają dostosowania strukturalne naszej gospodarki. Komisja nie dostrzega żadnego postępu w restrukturyzacji hutnictwa; wskazuje, że restrukturyzacji wymaga także duża część zakładów pozostających jeszcze własnością państwową. W rolnictwie postęp polega, jej zdaniem, jedynie na opracowaniu programu rozwoju tego sektora, jednakże brakuje jasnej, spójnej  strategii jego realizacji ze wskazaniem źródeł finansowania. Proces transformacji rolnictwa i rybołówstwa jeszcze się w ogóle nie rozpoczął, a przyjmowanie niezbędnych do tego regulacji prawnych jest opóźnione.
    Zbyt mały postęp osiągnięto w tworzeniu ustawodawstwa dotyczącego ochrony środowiska, energii i  transportu. Autorzy raportu nie omieszkali dodać, że musimy także usprawnić administrację w tych sektorach. Lepiej oceniają  zmiany w polityce regionalnej, ale tutaj struktury organizacyjne i administracyjne powinny zostać wzmocnione. Konieczne są dalsze wysiłki w kierunku poprawy infrastruktury.
    W raporcie wytyka się, że nie-wiele zrobiono w 1999 r. w dziedzinie polityki socjalnej; w szczególności należy dążyć do zwiększenie elastyczności rynku pracy, aby ułatwić jego dostosowanie do zmieniających się warunków rynkowych oraz wzmocnić urzędy zatrudnienia.
    Wytknięte słabości strukturalne nie miały najwidoczniej wpływu na ogólnie pozytywną ocenę działań dostosowawczych do członkostwa w Unii, podejmowanych w 1999 r., jest bowiem oczywiste, że ich  usunięcie wymaga i czasu, i pieniędzy. Komisja nie mogła jednak nie odnotować zagrożeń dla stabilnego rozwoju gospodarki, jak  utrzymywanie się wysokiego poziomu i narastania (zahamowanego ostatnio, jak można mieć nadzieję) deficytu obrotów bieżących bilansu płatniczego. Tym ważniejszym zadaniem dla rządu staje się utrzymanie deficytu budżetowego, w średnim terminie, w granicach możliwych do tolerowania. Budżet musi być odpowiednio skorygowany, muszą być także kontynuowane wysiłki w celu uzdrowienia finansów publicznych.

Otwarcie „drogi” do Unii

Rząd polski nadal zdecydowanie podtrzymuje wolę osiągnięcia gotowości do członkostwa w Unii przed 1 stycznia 2003 r. Ostatnio  zapowiadał, iż będzie dążył do uchwalenia wszystkich ustaw dostosowujących nasze prawo do unijnego już w 2001 r. – przed wyborami parlamentarnymi. Po lekturze raportu Komisji jest jednak jasne, że nasze wejście do Unii będzie zależało nie tylko od dostosowania prawa do wymogów członkostwa, ale przede wszystkim od wykazania zdolności do jego egzekwowania. Ze strony Komisji Europejskiej pojawił się jednak także nowy, zachęcający sygnał. Łącznie z ocenami przygotowań krajów kandydujących ogłosiła harmonogram rokowań, przewidujący ich zakończenie do końca 2002 r. – „Droga na lata 2001–2002”. Komisja sugeruje w nim, żeby na stole rokowań znalazła się w ciągu 2001 r. większość podstawowych kwestii negocjacyjnych, z wyjątkiem tych, które pociągają za sobą największe wydatki budżetowe. Pozostałe dziedziny, łącznie z rozdziałem dotyczącym instytucji, powinny być podjęte w pierwszej połowie 2002 r. Odpowiada to koncepcji rokowań wysuwanej wcześniej przez polskich negocjatorów i przynajmniej formalnie zamyka możliwość przeciągania rokowań w nieskończoność.
    Ten scenariusz, jak zaznacza Komisja, nie musi być zrealizowany w odniesieniu do wszystkich krajów kandydujących i wszystkich rozdziałów rokowań, ale otwiera drogę do szybszego zakończenia negocjacji z najlepiej przygotowanymi.
    Nadal niewiadomą jest los reformy instytucjonalnej w samej Unii, od której zależy jej gotowość do przyjęcia nowych członków. Można mieć nadzieję, że na ogół przychylniejszy ton raportów o przygotowaniach czołowych kandydatów zmobilizują także przywódców krajów członkowskich do podjęcia w tej sprawie ostatecznych decyzji na grudniowym szczycie w Nicei.

(grudzień 2000)

dodano: 2012-01-04 18:10:06