Chcesz otrzymywać najnowsze wiadomości
Wydarzenia
Już Hipokrates dobrze wiedział co dobre

Z WALDEMAREM BROSIEM, prezesem Krajowego Związku Spółdzielni Mleczarskich
o prozdrowotnych właściwościach mleka i jego przetworów rozmawia Marian Grzesik

Waldemar Broś – absolwent Akademii Rolniczej w Lublinie oraz podyplomowych studiów ekonomicznych w Szkole Głównej Planowania i Statystyki w Warszawie (obecnie SGH). Całe życie związany z mleczarstwem. Swoją karierę rozpoczął od Inspektora w Wojewódzkim Związku Spółdzielni Mleczarskich w Lublinie. Później był Naczelnikiem Wydziału Skupu i Obsługi Dostawców Mleka w Centralnym Związku Spółdzielni Mleczarskich w Warszawie, Kierownikiem Zespołu ds. Marketingu w Krajowym Związku Spółdzielni Mleczarskich Związek Rewizyjny w Warszawie. Od 2002 roku pełnił obowiązki Zastępcy Prezesa KZSM Zw. Rew. Swoją wiedzę z zakresu mleczarstwa pogłębiał w USA odbywając praktykę zawodową na farmie mlecznej. Jest członkiem AgroBiznesKlubu i Rady Programowej Targów „Mleczna Rewia”. 2 lutego 2009 r. został powołany przez Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi na członka Komisji Porozumiewawczej do Spraw Mleka i Przetworów Mlecznych. W styczniu 2009 r. został wybrany przez Radę KZSM Zw. Rew. na Prezesa Zarządu KZSM Związek Rewizyjny. Żonaty, dwoje dzieci: córka Magdalena – lekarz w Szpitalu Klinicznym im. Ks. Anny Mazowieckiej w Warszawie, wykładowca WUM i syn Piotr – lekarz w Samodzielnym Szpitalu Klinicznym im. Prof. W. Orłowskiego w Warszawie.


MARIAN GRZESIK
Panie Prezesie, to, że jest Pan niestrudzonym propagatorem spożywania mleka i jego przetworów nie dziwi. Całe Pańskie zawodowe życie związane jest z mleczarstwem. Ale to, że przy każdej okazji głosi Pan, iż Pańskie przysłowiowe „końskie zdrowie” jest efektem diety opartej na produktach mlecznych, jakoś nie w pełni mnie przekonuje. Wolę różnorodność.


WALDEMAR BROŚ
    Proszę pana, osobiście nie pretenduję do roli myśliciela, ale dla wielkich mam szacunek i zaufanie. Jak choćby dla jednego z najwybitniejszych prekursorów współczesnej medycyny. Wiele wieków temu, grecki lekarz Hipokrates stwierdził, że mleko jest najdoskonalszym pokarmem jaki stworzyła natura. Jestem przekonany, że słowa mędrca pozostały aktualne do naszych czasów.

Pańskie dzieci też tak uważają? Obydwoje są lekarzami.      
    Uważają, że mleko i przetwory mleczne są naturalnym, zdrowym i pożywnym pokarmem, zawierającym składniki niezbędne dla funkcjonowania organizmu człowieka.

Na przykład?
    Po pierwsze – wszystkie produkty mleczne zawierają białko, które jest podstawowym budulcem organizmu człowieka.
    Po drugie – mleko i jego przetwory bogate są w witaminy (A, D, E, K, B i P) oraz tzw. biopierwiastki (cynk, magnez, potas, selen, miedź, chrom).
    Po trzecie – spożywanie mleka wzmacnia układ odpornościowy, zarówno dzięki składnikom samego mleka, jak i naturalnym, probiotycznym szczepom bakterii w niektórych produktach (np. jogurty probiotyczne).

A co z wapniem, który rzekomo tak obficie znajduje się w mleku?
    To również bardzo ważny argument za spożywaniem mleka, które jest w wapń bardzo bogate, a ten z kolei niezbędny do prawidłowego rozwoju kości.
    Nie wiem czy pan wie, ale w jednym litrze krowiego mleka znajduje się 1200 mg wapnia. Zalecane spożycie wynosi 1000-1300 mg dziennie. Z tego prosty wniosek – pijąc mleko zapewnimy sobie całe dzienne zapotrzebowanie na wapń.
    Dla porównania, typowa dieta bezmleczna dostarcza średnio 300-350 mg wapnia dziennie.

To mocne argumenty przemawiające za ułożeniem diety w oparciu o mleko. Skoro tak, to niech mi Pan jeszcze powie dlaczego niedobór wapnia ma tak negatywne konsekwencje zdrowotne, szczególnie w wieku dziecięcym?
    Dlatego, że w tym okresie następuje największy przyrost tkanki kostnej. Szybki wzrost w okresie dojrzewania, połączony z małym spożyciem mleka i jego przetworów powoduje, że młody człowiek jest wprawdzie wysoki, ale ma mało zmineralizowane, a tym samym słabe kości. Jest to klasyczny przykład skutku niedoboru wapnia w diecie, a jeśli taki stan trwa latami prowadzi u osób dorosłych do osteoporozy.
    Dobrze wysycona fosforanem wapnia kość, wysoce zmineralizowana, ma wytrzymałość mechaniczną porównywalną do wytrzymałości stali. Dlatego należy już od dzieciństwa pamiętać o wzmacnianiu układu kostnego i spożywać dużo mleka, by w dorosłym życiu móc cieszyć się dobrym zdrowiem.
    Poza tym, wapń pełni w organizmie także inne funkcje: jest jednym z czynników krzepliwości krwi a także regulatorem czynności nerwów i mięśni.

Mówi Pan dużo o prozdrowotnych zaletach mleka i jego przetworów, ale oparcie się w diecie wyłącznie na nich może zniechęcić do ich spożywania.
    Powszechnie wiadomo, że istotą zbilansowanej diety, która pozwala utrzymać dobre zdrowie i kondycję, jest spożywanie różnorodnych pokarmów.
    Na przykład sery są bogatym źródłem łatwo przyswajalnego wapnia, białka, witamin, związków mineralnych i składników odżywczych, powinny więc mieć stałe miejsce w naszym jadłospisie. Natomiast sery typu light, o obniżonej zawartości tłuszczu, polecam wybrać osobom na diecie odchudzającej.
    Ponadto, niezwykle ważnym produktem w naszej odżywczej diecie powinny być również twarogi, których produkujemy całą gamę (chude, półtłuste, tłuste, smakowe).

Dlaczego ważnym?
    Bo twarogi są dobrym źródłem wielu cennych składników odżywczych: białka, witaminy A, witamin z grupy B. Są też doskonałą bazą do przygotowywania zdrowych posiłków – wystarczy połączyć je z warzywami lub owocami by otrzymać zdrowe i smaczne danie. 

Skoro wspomniał Pan o tłuszczu, to co z masłem. Osobiście, po odstawieniu go ze spożycia, mój podwyższony cholesterol wrócił do normy. Z tego wniosek: masło szkodzi zdrowiu.
    Bałamutna teza. Zaletą tłuszczu mlecznego jest obecność w nim między innymi kwasu rutenowego, który wykazuje korzystne działania prozdrowotne: przeciwmiażdżycowe, przeciwnowotworowe i przeciwalergiczne. Poza tym wzmacnia układ odpornościowy i jest czynnikiem wzrostu kości. Nie możemy zapominać również o fosfolipidach, które są ważną frakcją tłuszczu mlecznego. Najważniejsza wśród nich jest lecytyna, która wpływa pozytywnie na zdolność zapamiętywania i koncentrację. Oprócz tego w maśle znajdziemy całą gamę witamin: A, D, E i K.

Powiedzmy, że mnie Pan prawie prze-konał do spożywania mleka i produktów mlecznych. Ale prawie, czyni różnicę. Ma Pan jeszcze inne prozdrowotne argumenty „za”?
    Mleczne napoje fermentowane. Zwiększają one odporność na infekcje, ich obecność w diecie sprzyja utrzymaniu równowagi mikroflory jelitowej i reguluje pracę przewodu pokarmowego – mają one pozytywny wpływ na wydzielanie żółci i soków trawiennych w przewodzie pokarmowym. Badania potwierdziły również kluczową rolę przetworów mlecznych w większości diet odchudzających. Napoje fermentowane zawierają pełnowartościowe białko i łatwo przyswajalny wapń. Poza tym obniżają ciśnienie i poziom cholesterolu we krwi. Ich ciekawą właściwością jest zdolność do biodegradacji azotynów, którą zyskują dzięki specjalnym szczepom bakterii. W konsekwencji zmniejsza to ryzyko powstania substancji pronowotworowych.
    A w ogóle, o czym już powszechnie wiadomo, prozdrowotne właściwości mleka polegają na tym, że w większości produktów mlecznych znajdują się prekursory koenzymu Q10 (m.in. tyrozyna, fenyloalanina), który jest jednym z najistotniejszych czynników zapewniających prawidłowy przebieg procesów życiowych w komórkach.

Brzmi przekonująco. Sprawdzę na sobie. Dziękuje za rozmowę.


dodano: 2013-03-06 11:05:40