Chcesz otrzymywać najnowsze wiadomości
Wydarzenia
Gwałtowny przyrost nowych inwestycji mieszkaniowych


Mocny popyt na mieszkania przekłada się na rozpoczynanie kolejnych inwestycji przez deweloperów. Po słabym pierwszym kwartale ruszyli oni na budowy, a skala prowadzonych inwestycji powróciła do rekordowych poziomów – wynika z najnowszych danych GUS, o czym pisze Bartosz Turek, główny analityk HRE Investments.

 

Lipiec był dla deweloperów bardzo pracowitym miesiącem. Gwałtownie wzrosła zarówno liczba uzyskiwanych przez nich pozwoleń na budowę (30,6% r/r), jak i liczba mieszkań, których budowę rozpoczęli (27,7% r/r). Częściowo może to być wynik odreagowania po gorszych wynikach czerwcowych.
 
Wszystko wskazuje ponadto na to, że obawy o szybkie hamowanie rynku okazały się płonne. Choć sprzedaż mieszkań spadła o kilka procent, to wyraźnie wzrosły ceny sprzedawanych mieszkań. Efekt? Przychody firm deweloperskich powinny rosnąć. Jeśli tak dalej pójdzie, to rok 2019 będzie już siódmym z rzędu, który firmy o tym profilu zaliczą do udanych.
 

 
Deweloperzy chcą wykorzystać koniunkturę
 
Najnowsze dane publikowane przez GUS sugerują, że deweloperzy porzucili pesymizm, który towarzyszył im jeszcze w pierwszym kwartale br. i ruszyli z nowymi inwestycjami. Kolejne cztery miesiące przyniosły wyraźną poprawę. W sumie więc przez siedem miesięcy deweloperzy otrzymali decyzje administracyjne pozwalające im na budowę ponad 92,8 tys. nowych mieszkań. To już bez mała tyle co w analogicznym okresie przed rokiem. W przypadku danych o rozpoczętych inwestycjach także nie ma powodów do narzekania. Przez 7 miesięcy deweloperzy zaczęli budować aż 78,7 tys. mieszkań. To już o 3,7% więcej niż w analogicznym okresie przed rokiem.
 
Mniej kluczy
 
Pewnym zaskoczeniem jest ponad 13-proc. spadek liczby mieszkań oddawanych do użytkowania. Chodzi tu o wynik za lipiec br. odniesiony do siódmego miesiąca roku ubiegłego. Dlaczego jest to zaskoczenie? Przeciętna budowa prowadzona przez deweloperów trwa 2 lata, a więc dziś kończone budowy są efektem inwestycji rozpoczynanych w połowie 2017 roku. Wtedy liczba rozpoczynanych inwestycji bardzo dynamicznie rosła. Podobnie powinno być dziś z liczbą mieszkań oddawanych do użytkowania.
 
Kolejne miesiące pokażą czy mamy tu do czynienia z jednorazowym przestojem. Wytłumaczenia można przecież szukać w fakcie, że mamy okres urlopowy, a więc wszystkie formalności mogą się przeciągać w związku z nieobecnościami w pracy. Niewykluczona jest też teoria bardziej spiskowa, bo choć brakuje na ten temat dokładnych danych, to nie jest tajemnicą, że deweloperzy narzekają na brak pracowników budowlanych. Ich niewystarczająca liczba może przekładać się na terminowość oddawania nieruchomości do użytkowania.
 
Co należy podkreślić niepokoi jedynie odczyt za lipiec br. W dłuższym terminie – siedmiu miesięcy br. – wciąż mamy bowiem do czynienia z wynikiem lepszym niż w analogicznym okresie rok wcześniej. Liczba mieszkań oddawanych do użytkowania wzrosła bowiem w tym okresie o prawie 16-proc.

Bartosz Turek - główny analityk HRE Investments
 


dodano: 2019-08-22 06:45:57