Chcesz otrzymywać najnowsze wiadomości
Wydarzenia
Gospodarka przed recesją


Wraz ze wzrostem bezrobocia nasila się w Polsce wiara w uzdrowicielską moc obniżania kosztów pracy – oraz tzw. uelastyczniania rynku pracy. W naszej konkretnej sytuacji wiara ta nie ma racjonalnych podstaw. Im radykalniejsze będą posunięcia „uelastyczniające” rynek pracy, tym większe będzie bezrobocie – pisze w "Przeglądzie" Leon Podkaminer.


(...) Jest jasne, że z punktu widzenia każdej konkretnej firmy lepiej zawsze płacić jak najmniej pracownikom – niezależnie od tego, jak kształtuje się popyt na własne produkty i po jakich cenach są one ostatecznie zbywane. Jednak to, co jest korzystne dla firmy pana Malinowskiego, jest niekorzystne dla wielu innych firm – w istocie dla wszystkich innych. Pracownicy, którym pan Malinowski obetnie płace, z konieczności zredukują swoje wydatki. Zysk Malinowskiego będzie stratą pozostałych firm: zmniejszy się ich sprzedaż, osłabną ich ceny. Jeśli i te przedsiębiorstwa zareagują racjonalnie, redukując płace swoich pracowników, straty poniesie z kolei także firma Malinowskiego. Tak oto, w największym skrócie, uruchamia się tzw. spirala deflacyjna.
(...)
Pościg za zyskami polegający na ograniczaniu płac rujnuje nie tylko świat pracy, ale – przy słabnącym popycie – także ostatecznie samych pracodawców. Inną paskudną właściwością spirali deflacyjnej jest to, że wpędza ona firmy w niespłacalne długi. Przy generalnie spadających cenach zbytu przedsiębiorstwa kupują produkty po cenach wyższych niż przeważające w chwili, gdy same oferują je (po przetworzeniu) na sprzedaż. Szczególnie tragiczna staje się sytuacja firm obciążonych spłatami rat kredytu i oczywiście odsetek. Nawet przy praktycznie zerowej stopie oprocentowania kredytu (jaki od kilku lat występuje np. w Japonii) przy deflacji jest arytmetycznym niepodobieństwem, aby ogół firm mógł wypracować nadwyżki umożliwiające regulowanie należności.


Czytaj całość: "Przegląd", wydanie 20/2013, Gospodarka przed recesją. Autor Leon Podkaminer.
Autor jest ekonomistą Wiener Institut für Internationale Wirtschaftsvergleiche, a także profesorem w Instytucie Nauk Ekonomicznych PAN i Wyższej Szkole Administracji w Bielsku-Białej.



dodano: 2013-05-22 09:05:19