Chcesz otrzymywać najnowsze wiadomości
Wydarzenia
Czysty interes

Z dr. ANDRZEJEM BYRTEM, prezesem zarządu Międzynarodowych Targów Poznańskich,
rozmawia Marianna Rodziewicz



Mieliśmy w redakcji kilka powodów, dla których poprosiliśmy prezesa Andrzeja Byrta o rozmowę. Ale dwa zasadnicze. Jest gospodarzem pierwszego laureata Nagrody Gospodarczej Prezydenta RP z roku 1998, Międzynarodowych Targów Poznańskich obchodzących jubileusz 90-lecia powstania, i jego osobiste zabiegi o wznowienie przyznawania Nagrody Gospodarczej Prezydenta RP.  Uważamy bowiem tę nagrodę, podobnie jak prezes Byrt, za nagrodę nagród i chcemy jej wraz z Targami dalej służyć patronując medialnie i szeroko prezentując na łamach „Prestiżu”, jak we wszystkich­ latach jej przyznawania (1998-2005).



Marianna Rodziewicz
W 2010 r. powierzchnia targowa wynajęta wystawcom wzrosła w kraju o 101,5 tys. m kw., czyli o prawie 18 proc. w porównaniu z 2009 r. W targach uczestniczyło blisko 28 tys. wystawców – wzrost o ponad 5 proc. wobec roku poprzedniego, a zwiedziło je ponad milion osób, to o ponad 17 proc. więcej niż rok wcześniej. Czy to oznacza, że kryzys sprzyja aktywności targowej?

Andrzej Byrt
Każda sytuacja kryzysowa niesie ze sobą zagrożenia, ale i szanse. Targi Poznańskie weszły w załamanie gospodarcze z nowymi modelami zarządzania i obsługi klientów
targowych, które udało się nam wdrożyć jeszcze przed spadkiem koniunktury. Wobec tego w trakcie załamania światowej gospodarki mogliśmy zdyskontować te nowoczesne techniki zarządzania w taki sposób, że z kryzysu, który i nas nie dotknął, wyszliśmy wcześniej i szybciej niż konkurencja.
    W 2010 roku odzyskaliśmy nasz udział w krajowym rynku targowym i zwiększyliśmy go z 43 proc. w roku 2009 do 53 proc., licząc wynajętą powierzchnię wystawienniczą. Inne targi w kraju odnotowały w tym czasie spadek ich udziału w wynajmowanej powierzchni wystawienniczej. Był to najbardziej widoczny efekt poprawy jakości zarządzania MTP.   

Na czym polega ten nowy model biznesowy Targów Poznańskich?
    Przede wszystkim chodzi o rozwój i ulepszenie infrastruktury. Oddaliśmy do użytku nowy pawilon 6A. Wdrożyliśmy elektroniczny system rejestracji gości targowych, dzięki któremu mamy wiarygodne informacje o klienteli targów. Jest to jedyny taki funkcjonujący sprawnie system w Europie Środkowowschodniej. Nadto zmieniliśmy strukturę zarządzania targów, modelując zespoły pozyskiwania klientów targowych w taki sposób, aby były one bardziej efektywne.
 
Polski rynek targowy, jak każdy rynek, jest obszarem ogromnej konkurencji nie tylko między wystawcami, którzy na targach oferują swoje produkty, ale również między organizatorami targów. Czy Poznań nadal jest liderem wśród lokalizacji targowych w Polsce?
    Jesteśmy najbardziej dynamicznie rozwijającym się i sprawnym przedsiębiorstwem targowym w Polsce, o czym świadczy wspomniany już znaczny przyrost wynajętej powierzchni targowej w roku 2010. Część organizatorów targów w kraju odnotowała w ubiegłym roku straty, gdy MTP osiągnęły zysk. Poznań był i jest liderem targów
w Polsce pod względem ilości wystawców, szczególnie zagranicznych, wielkości wynajętej powierzchni, liczby zwiedzających, a przede wszystkim wielkości i jakości infrastruktury wystawienniczej.

Według szacunków w 2010 r. wystawcy i zwiedzający wydali na targach w Polsce około 1,5 mld złotych, a do budżetu państwa z tytułu podatków wpłynęło 0,5 mld zł.  Oznacza to, że targi to potężna gałąź gospodarki. Czy istnieje coś, co może zagrażać rozwojowi działalności targowej?
    Rozwojowi każdej działalności zagraża postęp technologiczny, jednoczesny powód samego rozwoju. Każdy produkt ma swój cykl życia, ale targi są taką dziedziną gospodarki, która osiągnęła poziom rozwojowej dojrzałości. W zasadzie na świecie są już tylko dwa duże regiony, które muszą nadrobić niedostatek infrastruktury w tej dziedzinie – część Azji i Afryka.
    Działalność targowa nie jest jednak takim obszarem, w którym wzrosty następują w tempie geometrycznym. Targi sięgają swoimi korzeniami czasów starożytności, kiedy targ, czyli miejsce spotkań ludzi, był też okazją do wymiany towarów. Ale nie tylko. Przy tej okazji dochodziło do spotkań towarzyskich i wymiany myśli. Nie sądzę więc, że targom coś zagraża: są one bowiem trwałym elementem życia ludzi i tak długo, jak będą oni widzieli sens w tych spotkaniach, targi będą istniały. Może się zmienić samo otoczenie targów, ich wyposażenie czy formuła, ale nie zmieni się sama istota targów jako spotkania ludzi w celu wymiany poglądów o swoich pomysłach i ich realizacji w formie produktów czy usług. Internet i platformy elektroniczne zmieniają targi, ale nie są w stanie ich całkowicie wyeliminować.  

Polskie wystawiennictwo i najstarsze polskie targi – Międzynarodowe Targi Poznańskie obchodzą w tym roku 90. rocznicę powstania. Co z perspektywy tych lat dało największy impuls do rozwoju tych targów i jak w tym czasie zmieniała się rola targów?
    W rozwoju MTP można wyodrębnić trzy okresy: I połowa XX wieku, kiedy kilka miast w Polsce konkurowało o to, by stworzyć targi i de facto najbardziej powiódł się ten zamiar w Poznaniu. Okres ten zakończył się w 1950 roku, kiedy władze kraju postanowiły zamknąć na pieć lat jedyne okno na świat, jakim były Targi Poznańskie i przy okazji je upaństwowić.
    Drugi okres zaczął się w 1955 roku, kiedy Targi ponownie otwarto już jako przedsiębiorstwo państwowe, którego egzystencja skończyła się w 1990 roku. Na szczęście  już w połowie latach 70. zarząd MTP, obserwując trendy światowe, rozpoczął proces specjalizacji i ubranżowienia targów. Stworzone wówczas projekty targowe przetrwały do dzisiaj i należą do największych imprez targowych nie tylko w Polsce, ale i w Europie Środkowowschodniej. Są to m.in. Budma, Drema, Taropak i inne. Dały  one nowy impuls dla rozwoju MTP i już w latach 80. zaczęliśmy wychodzić z ofertą targową także poza Poznań w kraju i poza jego granice.
    Z chwilą, gdy w latach 1989–1990 nastąpiło urynkowienie gospodarki, Targi były już dobrze przygotowane na nowe szanse, które niosła ze sobą gospodarka wolnorynkowa ponownie demokratycznego państwa. Rozpoczęty wówczas nowy, trzeci okres rozwoju, który trwa do dzisiaj.   

Zostawił Pan targi w latach 80, i wrócił do nich po 20 latach. Co Pana najbardziej zdziwiło, zaskoczyło po powrocie do tej instytucji?
    Moja przygoda z targami rozpoczęła się już w 1967 roku, kiedy jako uczeń liceum dorabiałem na targach i czyniłem to później również jako student. Po studiach, w latach 1972–1978 pracowałem na targach jako tłumacz, przekładając biuletyny targowe z języka polskiego na angielski i francuski, a w następnych latach zostałem kierownikiem Wydziału Promocji i Reklamy, któremu podlegało Centrum Prasowe. Targi opuściłem w 1987 roku, kiedy to przeszedłem do dyplomacji gospodarczej. Ale tak naprawdę nigdy targów nie opuściłem, bo zawsze, kiedy wracałem do kraju, a czyniłem to bardzo często, miałem kontakt z nimi i ich kierownictwem. Przez cztery lata w I połowie lat 90. byłem też przewodniczącym ich rady nadzorczej, jako wiceminister współpracy gospodarczej z zagranicą reprezentujący w nich interes Skarbu Państwa.
    Po powrocie na targi najbardziej mnie uderzyła zmiana pokoleniowa, która dokonała się za czasów mojej nieobecności. Wymieniono prawie całą kadrę z pokolenia 40–50 latków i zastąpiono ją też równie dobrze wykształconą, ale młodszą ekipą przygotowaną do funkcjonowania w gospodarce wolnorynkowej.
    Pozytywnie zaskoczony byłem również informatyzacją procesów zarządzania i organizacji. Były to dwie podstawowe rzeczy, które wprowadziły MTP w XXI wiek.

Niedawno Minister Grad ogłosił, że chce sprzedać 60 procent udziałów Skarbu Państwa  w przedsiębiorstwie MTP. Kupnem zainteresowane są amerykańskie fundusze inwestycyjne, targi wiedeńskie, a nawet wielkie targi z Abu Zabi. W połowie 2011 roku resort skarbu ma zamiar zaprosić do negocjacji inwestorów w sprawie prywatyzacji MTP. Który – Pana zdaniem – potencjalny nabywca tych udziałów byłby najlepszy z punktu widzenia gospodarczego?
    Targi Poznańskie były przedsiębiorstwem założonym w 1921 roku w wyniku partnerstwa publiczno-prywatnego, jak się to dzisiaj określa, ponieważ stworzyli je kupcy poznańscy i władze samorządowe Poznania. Gdyby nie zmiana systemu politycznego Polski w 1945 roku, w takim kształcie zapewne funkcjonowałyby do dziś, dlatego wydaje się, że ten model byłby najlepszy dla dalszego działania i rozwoju MTP.

Władze Poznania uważają, że prywatyzacja zagraża interesom miasta i zwróciły się do rządu o nieodpłatne przekazanie, zwrot na rzecz miasta i województwa państwowych udziałów w przedsiębiorstwie MTP?  Czy – Pana zdaniem – jest to dobry pomysł?
    Z punktu widzenia historycznego, ale i ekonomicznego jest to właściwe podejście. W Europie podstawową formą własności targów jest spółka miasta z regionem.
 
Międzynarodowe Targi Poznańskie są laureatem licznych nagród, wśród których znajdują się m.in. tak prestiżowe wyróżnienia, jak: Ambasador Polskiej Gospodarki, Nagroda Gospodarcza Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Teraz Polska, Certyfikat Marki Firmowej, Medal Europejski, Budowniczy Polskiego Sportu, Złoty Medal im. Jana Kilińskiego i inne. Która z tych nagród jest najważniejsza dla Targów?
    Zanim Polskę zalało tsunami nagród przyznawanych w znacznej części odpłatnie przez rozmaite organizacje, Targi Poznańskie jako jedna z pierwszych instytucji, już od 1978 roku przyznawały swoje nagrody gospodarcze, medale i wyróżnienia. MTP są też pomysłodawcą konkursu Mister i Junior Eksportu, reaktywowanego niedawno przez Krajową Izbę Gospodarczą. Gospodarka wolnorynkowa spowodowała jednak inflację nagród i często trudno jest dostrzec wartość, która się za nimi miałaby kryć.
    W ich mnóstwie ważna i wyjątkowa pozostaje jedynie Nagroda Gospodarcza Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Stoi za nią autorytet głowy państwa polskiego, a nie interes firmy, która nagrody przyznaje. 
 
Od 2011 r. Prezydent Bronisław Komorowski postanowił kontynuować przyznawanie Nagrody Gospodarczej Prezydenta RP, a Pana powołał w skład Kapituły Nagrody. Dlaczego ta nagroda ma takie duże znaczenia dla MTP, sam Pan przecież zabiegał o jej powrót?
    Powtórzę chętnie raz jeszcze: Nagroda Gospodarcza Prezydenta RP jest unikatowa i bezcenna w dzisiejszej Polsce, nie dla MTP, ale dla wszystkich polskich przedsiębiorstw, gdyż przyznawana jest w czystym interesie gospodarczym Polaków i Polski przez głowę naszego państwa, która pragnie wyróżnić za jej pośrednictwem uczciwy sukces ekonomiczny najbardziej skutecznych podmiotów gospodarczych działających w naszym kraju.
 

dodano: 2012-01-10 19:58:08