Chcesz otrzymywać najnowsze wiadomości
Wydarzenia
Łączyć misję z komercją

Prawda ma podstawową wyższość nad fałszem – a jeśli w starciu z nim nie zwycięża, to tylko dlatego, że jej obrońcom brak zdolności perswazyjnych. (Arystoteles)

Uroczyste wręczenie Nagród Prestiżu RENOMA 2013 poprzedziło krótkie wystąpienie prof. EWY LEWANDOWSKIEJ-TARASIUK, członkini Kapituły, pracownika naukowego Akademii Pedagogiki Specjalnej i ALMAMER Wyższej Szkoły Ekonomicznej w Warszawie oraz Polskiego Uniwersytetu w Londynie. Poza licznymi funkcjami w ramach pracy naukowo-dydaktycznej w kraju i zagranicą prof. Lewandowska-Tarasiuk jest również autorką licznych opracowań i książek m.in.: Damą być, czyli sztuka słowa polskiej businesswoman; Sztuka słowa w negocjacjach; Komunikowanie w biznesie; Sztuka wystąpień publicznych; W teatrze prezentacji – o sztuce perswazji. Poza tym jest autorką szkoleń i warsztatów dla pedagogów, polityków, środowisk biznesu i dziennikarzy.


Podczas ogłoszenia wyników konkursu o Nagrodę Prestiżu RENOMA ROKU 2013, w siedzibie Stowarzyszenia Dziennikarzy w Warszawie, uczestnicy spotkania z uwagą wysłuchali wystąpienia prof. Ewy Lewandowskiej-Tarasiuk na temat komunikacji, jako obiektu zainteresowania, bardzo potrzebnej profesjonalizmowi biznesu.                                                  
Fot. Piotr Pajewski

Panie Redaktorze, Pani Przewodnicząco Kapituły, Droga Społeczności związana z biznesem w jego najbardziej szlachetnym znaczeniu i Przedstawiciele wszystkich struktur organizacyjnych, które wspierają takie pojmowanie biznesu, jakie lansuje Naczelny Redaktor „Prestiżu” Jerzy Byra.
         Zwracam się do wszystkich Państwa, nie będzie to żaden wykład, tylko króciuteńka iluminacja związana z treścią tego, co był uprzejmy powiedzieć Pan Redaktor i co utrwaliło się w naszej świadomości, a nawet w podświadomości. Wszyscy zauważyliśmy, że padają tutaj pewne pojęcia bardzo niepopularne i nie często kojarzone z biznesem.
         Biznes nie może być jedynie kojarzony, jak to się dziś popularnie mówi, z takim rozliczeniem zero-jedynkowym, towarem, pieniądzem. Biznes jest tutaj kojarzony z takimi znaczeniami jak odpowiedzialność, wiarygodność, dialog, partnerstwo, komunikacja i można by przytoczyć jeszcze wiele słów, które znaczeniowo przydaje się pewnym sensom aksjologicznym i nad którymi warto zastanowić się właśnie w kontekście biznesu.  
         Nie jest to takie powszechne i popularne w czasach, w których przyszło nam żyć i w naszych środowiskach. Dlatego działania inicjowane przez „Prestiż” napawają wielkim optymizmem. Wystarczy tylko spojrzeć na motto zamieszczone na pierwszej stronie okładki – o uznaniu drugiego człowieka, o odpowiedzialności. Słowa te mówią o tym co moglibyśmy nazwać bardzo skrótowo, człowieczym obliczem, niepopularnym w zbiorowej świadomości ale człowieczym obliczem biznesu.
         Myliłby się ten, kto by stwierdził, że to jest jakieś novum ostatniej chwili, ono dojrzewało w nas długo. To jest pewna potrzeba cywilizacyjno-kulturowa, to są także te lepsze wzory zachodnie, amerykańskie. W ubiegłym roku, przetłumaczona książka wybitnego przedstawiciela myśli Harvardu „What can’t buy  money. The moral limits of market” (Czego nie można kupić za pieniądze. Moralne granice rynku), Michael­a J. Sandela mówi o tych wartościach. Dokładnie o tych, o których mówi „Prestiż” i za które w praktyce, przy przetransferowaniu do świata aplikacji i praktyki przyznaje takie wielkie prestiżowe nagrody. To wspaniałe, że w czasach triumfalizmu rynkowego, my myślimy, a raczej łączymy myślenie ekonomiczne z myśleniem humanistycznym. Choć jak przyglądam się panoramicznie temu co się dzieje na uczelniach wyższych, także w Polsce, to można by wywnioskować zupełnie odwrotne treści i wnioski, które nie bardzo są satysfakcjonujące.         
         Nie będę o tym mówiła tylko tak, jak powiedziałam, iluminacyjnie chciałam wyartykułować pewne sygnały i zwrócić się w stronę tego co zaznaczył pan redaktor Byra. W stronę komunikacji, w stronę tego co buduje ludzkie więzi, także i w biznesie. W stronę tego co tworzy skuteczne instrumentarium, właśnie biznesowe postrzegając komunikację, jako to instrumentarium, które niejednokrotnie nie zauważane, albo traktowane w komunikacji marketingowej bardzo szablonowo, nie odnosi takiego skutku jaki by mogło odnieść.
         To nie jest dzieło przypadku, i to nie jest nic nowego, już Arystoteles powiedział, że prawda ma podstawową wyższość nad fałszem – a jeśli w starciu z nim nie zwycięża, to tylko dlatego, że jej obrońcom brak zdolności perswazyjnych. I ta perswazja w biznesie jest bardzo potrzebna. W różnych rodzajach perswazji, w różnych rodzajach dialogu. Od rozmowy sprzedażowej po negocjacje.
         Nie jest dziełem przypadku, że pod koniec lat 80. w nie byle jakim miejscu – już drugi raz je wspominam – w Harvardzie powstał Instytut Mediacji, Komunikacji i Negocjacji, którego autorzy Fisher, Ury i Patton napisali książkę „Getting to yes” (Dochodząc do tak), która bardzo szybko obiegła świat. Dotarła także do Polski.
         Nie jest dziełem przypadku, że chcemy się uczyć komunikacji ukierunkowanej na biznes. Że zastanawiamy się nad tym jak rozmawiać ze sobą, jak tworzyć więź. Jak wyrażać swoją odpowiedzialność słowem, jak przenosić tajniki słowa i tajniki komunikacji także w sferę biznesu.
         Nie jest dziełem przypadku, że to staje się obiektem zainteresowania akademickiego i trenerskiego, i trzeba powiedzieć otwartym tekstem – szkoleniowego, i chyba w za małym stopniu ciągle jeszcze.
         Nie jest dziełem przypadku, że chcemy by słowo, które jest obiektem zainteresowania właściwie całej przestrzeni publicznej było uświadamiane i traktowane jako instrument oddziaływania politycznego, społecznego, akademickiego, wszelakiego.
         Komunikacja stała się zbyt nikłym obiektem zainteresowania naukowego i praktycznego. Ta komunikacja o której mówił tutaj Pan Redaktor, komunikacja dialogu, która w biznesie jest potrzebna dla otwarcia dialogu i otwarcia się w dialogu na Innego i w tym Innym dostrzeżenie siebie. Ta komunikacja wbrew pozorom ma ogromny wpływ na ceny produktu, towaru i usługi, nawet na marketingową prezentacje idei. Bo jeśli myślimy na przykład o kampanii wyborczej, to obiektem zainteresowania marketingowego jest też produkt wyborczy.
         I dlatego ta komunikacja, jako obiekt zainteresowania jest bardzo potrzebna profesjonalizmowi biznesu. I żeby odnieść się jeszcze do tych słów bardzo cennych Pana Redaktora to powiem tak, że dostrzegam w tym – mogą się nie wszyscy Państwo ze mną zgodzić – ale dostrzegam w tym pewną bardzo pierwotną, twórczą, bardzo kreatywną inicjatywę pewnego ruchu w biznesie i dla biznesu.
         Zespolenie biznesu z tymi wartościami, z tą aksjologią, o której mówimy i z takim postrzeganiem dialogu, gdzie postrzega się Innego i tworzy się z tym Innym więź, która pozwoli najogólniej rzecz biorą powiedzieć tak: łączyć misję z komercją.
         Tego myślenia w sensie biznesowym, łączenia misji z komercją stanowczo w polskich środowiskach za mało. I dostrzegam, że po tym co przeżyjemy tutaj, dzisiaj podczas uroczystego uznawania ludzi biznesu za ich dokonania gospodarcze, to oblicze biznesu stopniowo będzie zmieniało swojego ducha przybierając ludzkie oblicze łączące misję z komercją. (czerwiec 2014)



dodano: 2014-06-13 08:05:45