Chcesz otrzymywać najnowsze wiadomości
Wydarzenia
Żegnaj zielona wyspo

Dane o dynamice PKB nie pozostawiają złudzeń: spowolnienie przyszło. Gospodarka dalej się rozwija, ale wzrost ostro wyhamował. Od marca do czerwca PKB urósł rok do roku o 2,4 proc., podczas gdy w poprzednim kwartale było to 3,5 proc.

Niski wzrost w strefie euro oznacza niższą dynamikę również w Polsce, a to nasuwa pytanie, jak zamierzamy wrócić na ścieżkę szybkiego rozwoju gospodarczego? Jak osiągniemy minimum 4 proc. PKB, poniżej którego bezrobocie rośnie, a finanse państwa się nie domykają?

Statek zamiast wyspy

Po 23 latach kapitalizmu Polska nie może opierać swojego rozwoju wyłącznie na prostych przewagach konkurencyjnych i nadrabianiu zaległości względem krajów rozwiniętych. Nasze płace systematycznie rosną i prędzej czy później przestaniemy być konkurencyjni jako tanie miejsce produkcji. Mądrzy ludzie mówią, że trzeba budować własną bazę wytwórczą, bo w produkcji są największe przyrosty wydajności, a co za tym idzie, potencjał wzrostu. Nie oglądając się na innych, powinniśmy wybrać gałęzie przemysłu, w których polski biznes dobrze sobie radzi, i zacząć je systematycznie wspierać. Trzeba zacząć wydawać pieniądze na innowacyjność. Słowem, budować solidny statek, zamiast czekać, aż wyspa znowu się zazieleni.
          Równolegle trzeba szukać nowych rynków zbytu, ale niekoniecznie na Dalekim Wschodzie, tylko tuż za wschodnią granicą...


Czytaj całość:
"Polityka" nr 37 (12-18.09.2012). Autor: Wawrzyniec Smoczyński, Żegnaj zielona wyspo, str. 14-17.

dodano: 2012-09-12 18:56:58